Japan Tokyo

Hayama Beach in one day – Plaża Hayama na jeden dzień

Wystarczyła jedna wycieczka na plażę i nabraliśmy apetytu na więcej. Ale nie ma co się dziwić. Po pierwsze kochamy piasek, słoną wodę i fale. Po drugie w Tokio jest za gorąco!!! Jest tak upalnie i parno, że się często zastanawiam po co ja się w ogóle fatyguje i bawię w prysznic?! Wystarczy 15 minut poza chłodem klimy by być przepoconym do suchej nitki. Moje kolana regularnie ociekają potem, a spocone włosy przyklejają do czoła tworząc misterne łowickie wzory. Jednym słowem jest niesympatycznie. Pogoda i ja bardzo się teraz nie lubimy. Na dodatek ta niemiłosierna parówa bardzo spowalnia wszelkie procesy życiowe do tego stopnia, że nawet myślenie robi się bolesne. Nie wierzę, że to piszę, ale nie mogę doczekać się jesieni!!! 

W imię walki z nieubłaganą tokijską duchotą postanowiliśmy każdy sierpniowy weekend spędzić nad wodą. Japonia jest wyspą więc powinno być łatwo. Tym razem wybraliśmy się na plażę Hayama. Aby dostać się do Hayamy, należy złapać pociąg linii Yokosuka w stronę Zushi. Leniwi udają się na plażing smażing w Zushi, a ci bardziej zmotywowani biorą autobus i kierują się do Hayamy (dodatkowe 20min w ciasnym autobusie).

[ENG]

One weekend trip to the beach was enough to whet our appetite for more. Well, we just LOVE the beach!!! Sand, salty water, cooling breeze, party waves and the smell of sunscreen are our favourite things in the world!! Also, it’s super hot and humid in Tokyo at the moment.  Each day is so oppressively hot that it makes me wonder why I even bother to take a shower in the morning?! 15 minutes outside the comfort zone of AC is enough to leave you totally soaked with your own sweat!! Yes, it’s that bad. Tokyo summer is cruel! I can’t believe I’m saying this, it’s against all my beliefs because I worship summers, but I can’t wait for autumn!!

To conquer the undescribable heat of Tokyo summer days we made a pledge to spend every August weekend by the water. Japan is an island so shouldn’t be too difficult, right?! We decided to explore the local favourite – Hayama beach. To get there you have to jump on the JR Yokosuka line towards Zushi and then take a bus. The whole trip is maybe 1 hour 40 minutes. Not bad.

Plaża Hayama

Z daleka Hayama wygląda bajecznie niebiesko. Woda ma piękny odcień turkusu, a kolorowe parasolki wzdłuż plaży dodają fajnego klimatu. Piękny kadr na Instagram i hasztag #bosko.  Ale po bliższej inspekcji okazuje się, że piasek jest ciemny, a czystość wody zostawia wiele do życzenia. Jeśli chodzi o piaskową kolorystykę to nie mam nic do ciemniejszych odcieni pod warunkiem, że zabarwienie piasku nie wpływa na mój odbiór czystości wody . Niestety kąpiel w wodach Hayama przypominała mi kąpiel w ciepłej kałuży, do której nasikało dużo psów i dzieci. Jak łatwo się domyślić, za długo się nie pochlapaliśmy.

Tak sobie teraz myślę, że powinnam sama siebie skarcić za te bezlitosne komentarze na temat japońskiego wybrzeża. Ja tak narzekam na tą czystość wody i jej pH dlatego, że Australia rozpieściła mnie jak dziadowski bicz. Gdzie nie spojrzę tam piękne niebiańskie plaże i woda czysta jak w chlorowanym basenie. A w Japonii tego brak. Powinnam jednak krajowi wiśni trochę odpuścić i przymknąć oko na  delikatne zanieczyszczenie wody i cieszyć się, że mamy gdzie prysnąć z Tokio na weekend. Oby tylko nie skończyło się żadną wysypką na ciele !! 

Może i krystalicznie czystej wody brak, ale za to fajnych knajpek w Hayama pod dostatek. Hayama może być dumna ze swojej gastronomicznej sceny! W okolicy plaży można znaleźć wiele urokliwych miejsc z jedzeniem lub kawą gdzie można sobie odbić brak przejrzystej wody sącząc pyszną mrożoną kawę. Udało nam się znaleźć jedną taką perełkę z dobrą kawą i pysznym ciastem marchewkowym! Plus za miły ogródek w cieniu, w którym tak sympatycznie grało nam się w UNO. Nasza talia kart UNO jest chyba najbardziej objeżdżoną po świecie talią UNO! Zawsze z nami!!

[ENG]

Hayama Beach

Hayama beach looks fabulous….from a distance. The water is amazingly torquoise and colorful beach umbrellas fringe the shore. It’s so instagram-worthy! However,  a closer inspection of that dreamy image might shatter the expectations of a paradise-like beach. The water in Hayama wasn’t as clear as it looked from the hill. Unfortunately it was quite dirty and sometimes even muddy. The swim was more like swimming in a street puddle and we all know they are rather yucky!

I’m afraid I’m hugely biased to all the beaches of the world. Australian beaches are so divine! I suppose my Australian experience has twisted my idea of a nice beach so much that no place will meet the very high bar! I’m sorry Japan for criticizing your beaches so much! I should be happy there is any coast at all to go to!!

Hayama might not be able to boast crystal clear waters and white sand, but it should be rather proud of its cozy cafes and good coffee!! We found this gem of a place in Hayama that has beautiful indoor space (don’t remeber the name but it’s at one of the bus stops towards Hayama isshiki beach), nice little garden, great iced coffee and yummy cakes!! Once you’ve tried Melbourne coffee and participated in the city’s communal addiction to a morning flat white, your tastebuds will never be the same! It’s been difficult to find a good coffee in Japan. It’s out there somewhere but it’s not always that easy to find. We were so glad to have discovered this place! Also it was so nice to chill out in the garden and play UNO. I think our set of UNO is the most-travelled set of UNO cards in the world. UNO travels with us everywhere!

Plaża Hayama isshiki

Hayama isshiki to mała zatoczka niedaleko głównej plaży Hayama. Woda jest o wiele czystsza, jest mniejszy tłum plażowiczów i piękniejsze widoki dookoła. Żeby było jeszcze lepiej na plaży Hayama isshiki znajduje się super bar gdzie można wydać kilka zbędnych jenów na drinki lub jedzenie. A żeby było jeszcze przyjemniej do kotleta  miski ryżu przygrywa pan na pianinie. Jest morze, jest widok, jest jedzenie i jest pianino w tle.
[ENG]

Hayama isshiki beach

Hayama isshiki is a small bay a bit further away from Hayama (extra 5 minutes on the bus). The water is r cleaner, it’s less thick on the sandy ground and views are more appealing to an eye! To make the 5 minute longer bus trip more worthwhile Hayama isshiki offers extra attractions. There is a beach bar/restaurant where you can invest your yens in nice food and cold drinks. Soak that drink and the view at the same time! To make things even better, there is live music!! It was so nice to enjoy our nice rice dish with the piano in the background!!

Plaża w Zushi

Zushi to wersja dla leniwych. Jeśli pociąg z Tokio to szczyt twoich możliwości lub cierpliwości to pewnie wylądujesz na cały dzień w Zushi. Nie polecam jednak spędzić całej plażowej eskapady na grzaniu piasku na plaży w Zushi. Jeśli Hayama isshiki to elegancki Sopot, to Zushi można porównać do Mielna.  My zawitaliśmy na głównej plaży w Zushi dopiero pod koniec dnia kiedy to mieliśmy okazję załapać się na zmęczony słońcem i piwem tłum. Zushi to bar przy barze, głośna muzyka, śmieci na plaży i brudna woda. Ciekawie było zobaczyć imprezową stronę Japonii, ale niekoniecznie chciałabym uczestniczyć w tej plażowej bibie. Jestem chyba już za stara i za wygodna!

[ENG]

Zushi beach

Zushi is an option for the lazy ones. If the commute on a train is all you can do and you don’t want to jump on the busy bus to Hayama, you’ll probably end up at the Zushi beach. It’s not a great one to be honest. The beach functions as one massive beach club rather than a beach where you can relax and swim. However, I might be mistaken because they do sunset yoga there so maybe you can find your zen amongst the noise of loud music and lively chats of tipsy beachgoers (I highly doubt it). I would have probably liked that beach if I was 18, but now I’m old and boring and just want to read my book or gently rock with the waves on my floatie.

No Comments
Leave a Reply