Tokyo

Kawaii in Tokyo – Kawaii w Tokio

Z jednej strony nienaganna elegancja i przyjemny minimalizm, a z drugiej pstrokacizna do bólu głowy. Co lepsze? Dla mnie te dwie estetyczne skrajności są równie atrakcyjne. Bo o ile przeważnie preferuje przedmioty proste, to uwielbiam też  szaloną  pstrokaciznę Harajuku czyli mekki modowych szaleńców i ludzi odważnych, którzy nie boją się koloru i kiczu! To tam można spotkać najbarwniejszych mieszkańców Tokio.

[ENG]

Japan is a country of contrasts. It can be elegant and minimal. But it also has a hyper-colorful side that makes your head spin.  Harajuku is the capital of crazy fashion and home to people who are not afraid to express themselves through colour and statement accessories. In Harajuku you will probably meet the most colorful people in Tokyo.

Głównym sprawcą kiczu w Japonii jest “kawaii” (czyli słodki). Jest to pojęcie, które odnosi się do cukierkowej, polanej lukrem na dwa palce mody, ale nie tylko. Bo kawaii jest wszędzie w Tokio. Jest na pociągach, jest na znakach informacyjnych, jest w sklepach spożywczych, jest w urzędach, jest w biurach, jest na smart fonach, w gazetach, w piórnikach. WSZĘDZIE! Uwielbiam tutejsze sklepy papiernicze. Klientów bombardują ciężkim arsenałem okrutnie uroczych gadżetów: wymyślne notesiki, pieczątki z pandami, pieskami lub króliczkami wywołujące niekontrolowane piski radości, kolorowe gumki do mazania w kształcie zwierzątek lub sushi (podobne reakcje), różnobarwne taśmy dekoracyjne lub naklejki (tutaj również sporo pisków) i milion innych bzdetów, które mogą doprowadzić do poważnego przegrzania przewodów w mózgu. Tyle kolorowych stymulantów, że nie da się nie spocić .

Kawaii ma umilić życie uroczymi obrazkami i ślicznymi kolorami. Ma być oderwaniem od codziennej czarno-białej rzeczywistości nudnych garniturów, od zasad, od rutyny sterowanej z góry. Podejrzewam, że gdyby nie wszechobecne kawaii to Tokio byłoby nudne i nieciekawe. Szare budynki, mało zieleni, czarne garnitury i zachowawcze garsonki. A tak jest kawaii i jest na co popatrzeć i nad czymś dziecinnie popiszczeć.

[ENG]

To understand the crazy fashion of Harajuku, we need to understand “kawaii”. Kawaii refers to anything that is insanely sweet and adorable! It can be fashion but it can be everything else too! Kawaii is everywhere in Tokyo. It’s on trains, on road signs, in shops, in offices, on smart phones, in magazines, in pencil cases. It is absolutely E-V-E-R-Y-W-H-E-R-E! Wherever you turn your head, you are staring at kawaii. My favourite type of kawaii are stationery shops in Tokyo. You can find all sorts of cuteness there: animal or sushi-shaped erasers, stamps with pandas, cats or dogs pulling all kinds of oh so sweet faces that make you squeak with embarassing levels of delight, sticky notes with adorable drawings of animals (triggering similar levels of pure happiness), decorative masking tapes, lovely stickers (yep, lots of sqeaking here too) and millions of other things richly decorated with overwhelming cuteness. Only looking at these things might fry your brain from overstimulation!

Kawaii’s mission is to enrich your life with colour and make it nicer. There is a whole universe of cute that runs parallel to the rules-abiding world of black and white suits, With no kawaii around Tokyo would be a grey and boring place with lots of concrete, limited green space and plain business suits.  Kawaii adds some fun to the concrete dullness!

Takeshita Streeet

Gdyby Kawaii porównać do lodów to byłyby to lody w kolorze tęczy z bitą śmietaną, watą cukrową, piankami typu marshmallows, syropem truskawkowym i kolorowymi wiórkami kokosowymi. Ale nie ma co fantazjować o takich przysmakach bo Harajuku na pewno ma taki przysmak w swoim menu. Spacer wzdłuż Takeshita Street, głównej ulicy Harajuku gdzie toczy się cała kolorowa akcja, to spacer wzdłuż wielu lodziarni, cukierni lub naleśnikarni, które serwują największe bomby kaloryczne jakie kiedykolwiek widziałam. Można nabawić się porządnej nadwagi lub cukrzycy od samego patrzenia!

[ENG]

If someone asked me “if kawaii was an ice cream, what kind of ice cream would it be?”, the answer would be super simple. Kawaii would be a rainbow flavour with pink fairy floss wrapped around it, thick layer of whipped cream on top with pink marshmallows, all covered in strawberry sauce and sprinkled with hundreds and thousands. But hey, I’m sure this is not an imaginary ice cream and you can easily find it in Harajuku. I bet it is on oe of the menus. Just walk along Takeshita Street, the main street of Harajuku, and pop into one of the ice cream parlours! There is heaps of sugar along Takeshita Street: ice cream, pancakes, fairy floss, you name it! You might get diabetes from only walking along that street!

Moda w stylu kawaii

Moda kawaii polega na byciu słodkim i infantylnym do bólu: róż, podkolanówki, breloczki z pieskami lub kotkami, kokardki, koronki, falbanki, kwiatki, make up na lalkę barbie, kolorowe spinki we włosach, słodki i delikatny głosik. Wszystko przerysowane i przekolorowane. I to wszystko znajdziemy na Takeshita Street. Gwarantuje, że po spacerze wzdłuż tej ulicy i sporej dawce pstrokacizny jaką serwuje będziesz a) rzygać tęczą bardziej kolorową niż sam jednorożec, lub b) cierpieć na bolesną migrenę. Tak czy siak, maraton po sklepach przy Takeshita Street to wyśmienita zabawa. Można tam znaleźć prawdziwe skarby na następną przebieraną imprezę sylwestrową

[ENG]

Kawaii Fashion

Kawaii fashion is all about looking cute and adorable: all shades of pink, knee highs, key rings with puppies or kittens, bows, ribbons, lace, frills, flowers, doll face, colorful hear pins, delicate and girly voice. The rule is: too much colour and way too many kitschy gadgets. Have a browse around Takeshita Street shops and you will get the feel what kawaii is. A marathon through shops is a sensory overload! It will either a) make you puke rainbows or b) give you a throbbing headache. I prefer the first option.

Purikura

Krążąc po Harajuku i wzdłuż Takeshita Street łatwo trafić na fotobudki Purikura, w których można sobie zrobić słitaśne focie za 200-400 jenów. Purikura to nie jakieś małe ciasne budki na ulicy. To elegancki salon z wieloma budkami oferującymi różne efekty: słodkie kocie uszka, kolorowe ramki, powiększone oczy (jak w japońskich komiksach lub kreskówkach), porcelanowa cera jak u laleczki. Do wyboru do koloru, menu jest długie i każdy znajdzie coś dla siebie. Zdjęcia można jeszcze dodatkowo obrobić i dodać napisy, serduszka, uśmieszki, królicze ogonki i fikuśne wzorki.  Fotobudki to super zabawa, zwłaszcza po piwie!  Pod warunkiem, że nie chodzimy tam codziennie. Zaczyna to być wtedy podejrzane.

[ENG]

Hanging out in Harajuku and Takeshita Street it is simply impossible not to find Purikura photoboots. For 200-400 yen you can take some awfully sweet selfies. Purikura is not a small and tight photoboot as we all know it, it is a massive photoboot arcade!! And photoboots come with special effects! You can choose from a number of different effects depending what you’re into. You can add bunny ears or cat paws, rainbows or hearts, big eyes and doll faces or lovely photo frames. The menu is head-spinningly long! Once the photo sesh is over, you can still brush up your photos, add more effects or write funny or not funny text! Purikura is lots of fun, especially if you’ve had a drink! But be careful not to go there everyday! It gets weird.

Niestety ten słodki mix i tęcza kolorów mają też drugie oblicze, trochę bardziej mroczne.  Moda na słodycz przejawia się czasem w dziwnych formach. Na ulicach Tokio można zaobserwować kobiety wystylizowane na małe dziewczynki. Weszłam jak taka wścibska baba do jednego ze sklepów sprzedających sukienki wpisujące się w ten trend i się przestraszyłam. To co wisi na wieszakach jest szokujące i wręcz niesmaczne. To są ciuchy dla dzieci! Ale w bardziej wyzywającym lub “dorosłym” wydaniu. Nawet nie chce myśleć co to musi być za typ faceta, który uważa kobitę przebraną za dziecko za atrakcyjną! Niestety w Tokio jest trochę takiej niepoprawnej słodyczy.

[ENG]

Unfortunately this sweet mix of colour and rainbows has a dodgy underbelly! The love for kawaii is sometimes expressed in a very strange way. On the streets of Tokyo you might spot women who dress like young girls. And I’m not talking about too small t-shirts or too short mini skirts. This is a whole new level of weird! I once went into a shop selling that type of fashion and I was speechless! The shop was full of things that no adult woman should wear on a street! It’s hard to imagine what kind of a guy likes to parade through streets with a women dressed like a child! Kawaii is not always as sweet as we would like it to be.

Kawaii Monster Cafe

Przygodę z Harajuku i kawaii najlepiej zakończyć w Kawaii Monster Cafe. Jest to ostentacyjnie kolorowa restauracja/bar/kawiarnia i jak dla mnie jest wisienką na torcie. Przekraczając próg tego miejsca miałam wrażenie, że przeniosłam się do fabryki czekolady Willy Wonka.  W menu serwują spaghetti w kolorze tęczy, kolorowe słodycze i fikuśne drinki. Oczywiście za miliony jenów. Delektując się wymyślnymi smakołykami, lub po prostu drinkiem, można załapać się na “show”.  Show to pewnie nadinterpretacja podskoków i dziwnych wygibasów dwóch przebierańców na fantazyjnej karuzeli w rytm schizującej muzyki i pstrokatych migających świateł. Ale mi się podobało. Może to ich piwo miało taki dobry wpływ na mój odbiór tej japońskiej ekscentryczności.

[ENG]

To finish off your day in Harajuku and get the final dose of kawaii, you must head to  Kawaii Monster Cafe. This place is in-your-face colorful and mad! Stepping through the door feels like stepping into the world of Willy Wonka. On the menu you will find rainbow spaghetti, extravagant cakes and cool looking drinks. There is a “performance” every 40 minutes. It is a bit of an overstatement for jumping and posing on a massive sweets-go-round carousel but  everybody’s clapping and smiling so it is fun! Two models in their insane costumes dance and pose while loud techno music is blasting from the speakers and psychedelic lights are flickering hard as if the intention was to make you blind. I loved the show. It was way too weird not to enjoy this different take on kawaii.

 

 

No Comments
Leave a Reply