North America

Postcards from New York

3 days in New York is a big challenge! The Big Apple has so much to offer: galleries, theatres, food, shopping and just a general vibe of awesomness you want to soak up and bring home.  New York in  3 days is still doable, you can still bite that apple. However, it will whet your appetite for more and also… make your feet really sore!

We made the most of our short stay in the city that never sleeps. Even managed to squeeze in a cheeky post-wedding shoot which was so much fun (click) and earned us some free beers from well-wishers.

***

3 dni w Nowym Jorku to mega wyzwanie. Wielkie Jabłko ma przecież tyle do zaoferowania: galerie, teatry, jedzenie, zakupy i przede wszystkim tą niesamowitą energię, którą aż chce się zapakować do buteleczki na pamiątkę. Nowy Jork można ugryźć w trzy dni. Ba! Można nawet cyknąć szybką poślubną sesję(klik!). Jednak ten mały kąsek rozbudzi nasz apetyt na więcej i dłużej. Ten mały kąsek również daje w kość fizycznie. Po przedreptaniu Manhattanu wzdłuż i wszerz moje stopy przypominały nabrzmiałe parówki bobaski.

dsc_0358

New York is awesome! So diverse, colourful and contagiously happy! It also feels incredibly surreal. You arrive in the city and you feel like you’ve been there so many times and know its streets like the back of your hand. The power of movies, hey!

***

Nowy Jork jest po prostu mega! Kolorowy, szalony, dziwny, różnorodny i  po prostu szczęśliwy.  Do miasta wpada się jak na stare śmieci. Wszystko wydaje się takie znajome. Wrażenie, że już to wcześniej gdzieś widziałam nie odstępowało mnie na krok. To wszystko przez tą telewizję i filmy!

My favourite part of New York was West Village. What a clichéd choice! But I loved strolling green streets, window-shopping and looking at houses and their Halloween decorations. Halloween is quite a thing in the US and it was great to see the city prepare for the upcoming spooky night. Being Sex and the City fan I also searched for Carrie Bradshaw flat. Sadly, there was no Carrie Bradshaw sticking her curly head from the window.

***

Nie będę oryginalna. Moja ulubiona część miasta to West Village. Spacerki po okolicy były boskie. Zielone drzewa wzdłuż ulic,  piękne wystawy, zadbane domy i te dekoracje na Halloween! Niektóre bardzo wymyślne. Super było zobaczyć na własne oczy jak miasto przygotowuje się na zbliżające święto. Będąc w West Village  odszukałam również mieszkanie serialowej Carrie Bradshaw. Niestety nie ujrzałam żadnej burzy blond loków wychylających się z okna kamienicy.

New York is just one massive film set. You can spot movie production trucks all across the city. We bumped into Pierce Brosnan who was filming in the streets of Greenwich Village. We were so star-struck to see James Bond himself that we didn’t even get to take a proper photo.  You still can recognize him from the back, right?

***

Nowy Jork to jeden wielki plan zdjęciowy. Filmowe ciężarówki ze sprzętem i  co najlepsze aktorami  są rozsiane po całym mieście. I tak przechadzając się po Greenwich Village natknęliśmy się na Pierce’a Brosnan’a. Oszołomieni bliskim spotkaniem trzeciego stopnia z James’em Bond’em nie udokumentowaliśmy odpowiednio całego zajścia. Ale przecież da się go rozpoznać po pleckach, co?

dsc_0145

We walked the famous Brooklyn Bridge. Sponge crowns (2 for 5$, bargain!) turned out to be an excellent purchase.

***

Przeszliśmy się również po słynnym Brooklyn Bridge. Korony z gąbki (2 za 5$ – okazja!) okazały się doskonałym zakupem.

Times Square was busy and blindingly bright. It was good to sit down and meditate with the “Dudes who Medidate”.

***

Times Square był oczywiście tłoczny i rażący od wszechobecnych neonów. Jak dobrze było usiąść na chwilę i pomedytować z “Kolesiami, którzy medytują”.

I would say we exhibit a decent level of art appreciation. However, we rarely visit galleries or museums because they are busy and tiring. We made an exception and went to Guggenheim Museum and MET. Both places were packed but interesting to see. We can add them to our portfolio of visited museums. And Guggenheim Museum is just made for Instagram! Also, it can mess up with your vertigo!

***

Moim zdaniem nie jesteśmy totalnie obojętni na sztukę. Mimo wszystko, zwiedzanie galerii lub muzeów jest zazwyczaj na szarym końcu naszych priorytetów. Jest to zadanie dość męczące więc zazwyczaj odpuszczamy. Zrobiliśmy wyjątek i poszliśmy do MET i Guggenheim Museum. Oba miejsca oczywiście pełne ludzi. Ale ogólnie warte odwiedzenia. Zwłaszcza Guggenheim ze względu na ciekawą architekturę, która na serio może wywołać zawroty głowy.  Ale jakie fajne fotki można popstrykać!

We checked in at Wall Street where big green bucks are made, visited World Trade Center Memorial and took a ferry to Staten Island to see the famous Statue of Liberty.

***

Zameldowaliśmy się również na Wall Street gdzie robi się te wielkie amerykańskie pieniądze. Odwiedziliśmy World Trade Center Memorial gdzie stały dwie bliźniacze wieże. Wskoczyliśmy również na prom w stronę Staten Island, z którego zobaczyliśmy słynną Statuę Wolności.

What struck me the most about the city were the appalling heaps of rubbish dumped on pavements every night, regardless of neighbourhood. Posh or poor, rubbish is everywhere and so are rats! I had a terrible rat experience. To my horror a big fat disgusting rat decided to run across my feet (while I was coming back from the fun shoot in my wedding dress). A shriek of horror was heard all across Manhattan.

***

Co mnie najbardziej zszokowało w Nowym Jorku to góry śmieci!!! Po prostu ohyda. Pod koniec każdego dnia na ulicę wystawiane są worki ze śmieciami bez względu na kod dzielnicy i grubość portfela jej mieszkańców. Marna mi to dekoracja. Jednej nocy miałam dość nieprzyjemny incydent w drodze do naszego mieszkanka. Wielki i spasiony szczur przebiegł mi po stopach. Cały Manhattan usłyszał mój pisk.

img_7886

I would love to come back to NY for longer and have more time to fully immerse myself in its magic and drink delish mimosa after mimosa!

***

Mam nadzieję, że wrócimy do Nowego Jorku. Zrobimy wtedy dłuższą wycieczkę by na spokojnie sączyć pyszne mimozy i atmosferę miasta.

 

No Comments
Leave a Reply